Home PageBlogCzy rodzice mogą przestać płacić czesne w związku przymusowym zawieszeniem zajęć z powodu epidemii koronawirusa?

Czy rodzice mogą przestać płacić czesne w związku przymusowym zawieszeniem zajęć z powodu epidemii koronawirusa?

AutorRadca Prawy Bartosz Kowalak- 31 marca 2020

Rozprzestrzeniająca się epidemia koronowirusa spowodowała zamknięcie żłobków, przedszkoli i szkół, w tym także tych prywatnych. Okres zamknięcia szkół zgodnie Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 20 marca 2020 roku potrwa do co najmniej 10 kwietnia 2020 roku, choć niewykluczone, że rząd zdecyduje się na kolejne wydłużenie tego terminu

Sytuacja, w jakiej znaleźli się rodzice posyłający swoje dzieci do przedszkoli i szkół niepublicznych jest skomplikowana. Kontrowersje budzi bowiem kwestia opłat za czesne, które rodzice zgodnie z zawieraną umową o pobieraniu nauki, zobowiązani są co miesiąc uiszczać.

Niełatwo doszukać się przepisów, które jednoznacznie regulowałyby tę materię. Należy zauważyć, że problem ten nie jest nowy, bowiem już w 2008 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta zwracał uwagę na lukę prawną w tym zakresie. Wtedy sprawa dotyczyła pobierania czesnego za miesiące wakacyjne, ale odnosiła się również do innych zdarzeń losowych, takich jak obecna epidemia. Mimo upływu czasu sprawa ta nie została rozwiązana i do dzisiaj stanowi spory problem.

W niniejszym artykule odpowiemy na pytanie czy rodzice w sytuacji, gdy sami muszą zostawać z dzieckiem w domu, powinni płacić czesne.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że z uwagi na rozprzestrzeniającą się pandemię koronawirusa, ustawodawca, kierując się troską o zdrowie i dobro dzieci, postanowił zawiesić funkcjonowanie placówek oświaty. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej szkoły i przedszkola nie zostały zamknięte, a jedynie czasowo ograniczono ich funkcjonowanie. Jednocześnie rozporządzenie to wprowadziło obowiązek prowadzenia zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Oznacza to, że placówki te nadal funkcjonują i prowadzą swoją działalność statutową, lecz w zmienionym zakresie. Za pomocą środków masowego przekazu nauczyciele kontynuują realizację podstawy programowej. W szkołach przykładowo: prowadzą klasy wirtualne, udostępniają materiały edukacyjne i zadania domowe, weryfikują postępy w nauce, a przedszkolach udostępniają materiały edukacyjne za pośrednictwem poczty elektronicznej, na stronach internetowych placówek lub na profilach społecznościowych. Co więcej działania podejmowane w tych warunkach stanowią nie lada wyznawanie dla organów prowadzących, dyrektorów i nauczycieli. Realizowanie w systemie zdalnym kształcenia, poza koniecznością nabycia umiejętności prowadzenia zajęć dla dzieci w taki sposób, wymaga również nierzadko poniesienia dodatkowych nakładów na programy, sprzęt, systemy. Oznacza to, że placówka w okresie zawieszenia zajęć realizuje umowy zawarte z rodzicami swoich uczniów i wychowanków.

Mimo czasowego ograniczenia działalności placówek oświatowych, na pracownikach dalej ciąży obowiązek ze stosunku pracy. Do nauczycieli ma zastosowanie art. 3 ustawy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19. Zgodnie z art. 3 tejże ustawy: w celu przeciwdziałania COVID-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna).

Analizując niniejszy problem warto też mieć na uwadze często przywoływany przepis art. 495 § 1 Kodeksu Cywilnego, który mówi o niezawinionej niemożliwości spełnienia świadczenia zgodnie z którym, jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wystąpienie epidemii koronawirusa jest bez wątpienia okolicznością, za którą żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności i to pozostaje bezsporne. Należy się jednak zastanowić, czy po stronie szkoły czy przedszkola spełniona została przesłanka całkowitej niemożności świadczenia. Jak już zostało wcześniej wskazane Minister Edukacji Narodowej nałożył na placówki oświatowe tj. szkoły i przedszkola obowiązek nauki zdalnej. Szkoły i przedszkola realizują program nauczania już od samego początku czasowego ograniczenia jej funkcjonowania, za pomocą środków masowego przekazu, a ponadto nauczyciele pozostają w pełnej gotowości do przyjęcia dzieci, z chwilą zniesienia zawieszenia prowadzenia zajęć w formie stacjonarnej. Dopiero w sytuacji, w której dana placówka oświatowa w ogóle nie prowadziłaby działalności w okresie czasowego ograniczenia jej działalności tj. nie prowadziłaby zajęć on-line, nie publikowałaby propozycji aktywności dla rodziców sprawujących opiekę nad dziećmi w domach, nie pozostawałaby w stałym kontakcie z rodzicami dzieci, itp. – wówczas można byłoby mówić o zupełnej niemożności realizacji umowy.

Niewłaściwe jest również powoływanie się niekiedy przez rodziców na przepisy odnoszące się do praw konsumentów, albowiem działalność oświatowa – tj. działalność prowadzona przez szkoły i przedszkola nie jest działalnością gospodarczą. Co za tym idzie organ prowadzący placówkę oświatową nie jest przedsiębiorcą, a w ramach umowy łączącej placówkę np. z rodzicem, ten nie jest konsumentem.

Należy jeszcze raz podkreślić, że w sytuacji gdy placówka oświatowa realizuje obowiązek zdalnego nauczania brak jest podstaw prawnych, by rodzice przestali płacić czesne.

Zostaw swoją myśl na temat “Czy rodzice mogą przestać płacić czesne w związku przymusowym zawieszeniem zajęć z powodu epidemii koronawirusa?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oceń ten artykuł